17034
Status dostępności:
Wypożyczalnia PWM w Krakowie
Są egzemplarze dostępne do wypożyczenia: sygn. 652/RII Ś (1 egz.)
Strefa uwag:
Uwaga dotycząca zawartości
Zawiera: Do kołyski: A lu lulu, a lu luli, któ cie byndzie, dziecie, tulił ; Lulu dziecie, lulu, któż cie byńdzie tulił ; Lulaj, lulaj, lulaj, ty smarkaty gzubie ; A lu lulu Stasiu, a lu lulu mały. Pasterstwo światek zwierzęcy: Oj lato, lato, latem gorunco ; Oj, lato lato, lato gorųce ; Oj lato, lato. lato goronce ; Pod borym na murowce ; A nie wyganiej "owczaryszku" owiec na lijum ; Lisek łączke siecze, liska zagrabuje ; Oj i szczygieł robi piwo w dzieńciołowyj dziurze ; Założył sie sokół z kóniemna wybiegi ; Oj wół piuł, oj wó piuł, krowa nie piuła ; Leci wilczek od krzewiny, ogonem wywijo. Chleb służebny sieroca dola: Leciały żurawie bez pole krzyczunce ; Ach mój Boże, gody idum ; Oj Boże, Boże z nieba wysokiygo ; O Boże, o Boże z nieba wysokiegó ; Oj pociesz mie pociesz, Panie Jezu pociesz. Ochota do tańca i zabawy: O wy, moja matusinku, ja jest córka wasza ; Matko, moja, matulińko, jezdem córa wasza ; Matko moja, matulinko, ja córeczka wasza ; Gdzie idziesz, pijoku ; Ty gorczyku, żebyś móg ; Oj, ty graczyku, żebyś móg ; Trącił smyczkiem, struny grały ; Żebyście ludzie, wiedzieli ; Rada bym ja tańcowała, ciężkie nóżki mom ; Co to za dzieweczka idzie do tuneczka ; Gyś wodom, gyś wodom, kaczuszka strugom ; Boli mnie noga w biedrze ; Boli mnie noga w biodrze ; Czym najładnij grają, do dómu wołają. Do wypitki: Kozali mi śpiywać ; Kazali mi śpiewać ; Nie bende ja wina, piwka piła ; Nie bende ja piła browarskiego piwa ; Nie bende ja piła wódki, śnapsa ; A nu orze chłopek w polu orze ; Oj, czy ja godna, czy ja niegodna ; Co mi to znaczy kieliszek jeden ; Co mi to znaczy kieliszek jedyn ; Co ja za waryjot, jag jo se upije ; Ludzie se kłopcom, gdzie jo sie obrocum ; Ojcie bije, matka bije ; A gdzie się podziały mego ojca dobra ; Ide sobie szosum, szosum od Poznania ; Jagżym jachał szosum, szosum, od Kościana ; Choć jo pański sługa, nie pójdę do pługa. Zalecanki chęć ożenku ; Ojcze, ojcze, kup mi kónia ; Ojcze, ojcze kup mi kónia ; Kyndy ty, Jasiu pojedziesz ; Kędy ty, Jasiu pojedziesz ; Kędy ty Jasiu, pojedziesz, pojedziesz ; Gdzie jedziesz, Jasiu, gdzie jedziesz ; Przyjechali żołnierze z obozu ; Mamulinku, był tu żołnierz ; Jak pójdziesz orać, to mnie ty zawołasz ; Jak pójdziesz orać, to mie przyjdź zawołać ; A w Piechninie na młynie ; Oj sztyry kónie Jasiu miał ; Dziewulo moja, napój mi kónia ; Oj, za co kónia trzymosz ; Oj od Kościana fornol jedzie ; Żebyś ty, mnie, ty dziewulo, chciała ; Siwa gołembica ładno to ptaszyna ; Przez te Ciświce gęsty sad ; Ni ma wody w rzyce ; W ciemnym lesie, ptaszek śpiewa ; W cimnym lesie ptaszek siada ; Cztery mile boru, piąta jarzymbiny ; Oj, dyszczyk pada, rosa siada ; Oj matuś, matuś moja, dodejcie mi rady ; Nie uważej ty, chłopoku na bogaty dóm ; Nie uważaj na fortune ; W stawie była, nogi myła ; Po cóześ tu, do mnie przyloz ;Żebyś ty mioł trzy dómy, trzy dómy ; Za stodołum, przynicum bylica ; Leć głosie po rosie do kohanka mego ; W stodole na dole wisiały jabłka ; Na górze, przy dziurze somczwórne jabka ; Oj nikomu sie nie dziwuje ; Jagżym jechał do kochania mygo ; Jakem jechał od mojej kochanki, od mojej kochanki ; Jagżym jechał od swojij kochanki ; Ty Stasinku, com ci winna ; Oj, oj, oj, utrato moja ; Ułani, ułani z Westfaji jedziecie ; Rośnie ziele rośnie ; Woła kania dyszczu ; mamulu, tatulu, dobry dzień ; Dziń dobry, kucharzyku, dobry dzień ; Żebys ty sie przeglundała z rana do wieczora ; Spadła z wiśni widzeliśmy ; Spadła z wiśni, widzieliśmy ; Spadła z wiśni, widzeliśmy ; Spadła z wisni widzieliśmy ; Wypłynyły rybki z bystrego jeziora ; Wypłynyła rybka z bystrygó jeziora ; Gęś pierze w jezierze. Z liryki milosnej: Oj, biada tymu,co po morzu pływa ; W Potarzycy, na końcu wsi ; Oj jedzie, jedzie Jasio mój miły ; W jezioreczku zimna woda gdyby lód ; U jeziora zimna woda gdyby lód ; O jeno wy oba bratyńki ; Wyszła óna, ta jedyna wyszła óna dróżku ; Oj, z młodu dziewcze z młodu ; Czerwóna koróna różmi wypiata ; A jeno ja sama jedna mom iśc do dómu ; Czemu, kalino, w dole stoisz ; Czemu, kalino, w dole stoisz ; Z tyj ta stróny jeziora stoi lipa zielóna ; Z tyj ta stróny jeziora stoi lipa zielóno ; Z tyj ta strony jeziora stoi lipka zielóna ; Z tamtyj strony jeziora stoi lipa zielona ; A żeby jo była jak ta pólna gųska ; Leciały gąski z Polski do rusi ; Wypłynyła rybka z bystrego jaziora ; Wypłynyły rybki z bystrego jeziora ; Leciały gąsi z Polski do Rusi ; Leciały gąsi z Polski do rusi ; Ja ide drożkom, Józia len pele ; Oj wyszły rybki, wyszły z jezioreczka do Wisły ; Pamiętaj, Stasinku, na wyroki swoje ; Czyś ty moja, czy nie moja ; W polu ogródeczek cieriem ogrodzóny ; Chłopcze, chłopcze, czemu nie orzesz ; Zielóna lipka, zółty kwiat ; Zielona lipa, żółty kwiat. Prześmiywne: Ożynić sie zabiyrała ; Kole Kuźlaczki rośnie głóg ; Siwy kónik, żółto bryczka ; O ino, ino moja Heliyno ; Pisała dziewczyna, pisała jedyna ; A jak jażym u matuli była ; Smażyła baba lebiode ; Poszła pani matka z kokotkiym na rynek ; Jechała niewiasta z kuotkiem do miasta ; Matka płakała, a uojciec sie śmiał ; Wysoki bór, niskie pole ; Jagżym jachoł uod Sasuni ; A nie chce chleba ani syra ; Chłopoki, chłopoki, co wy to robicie ; Tutejsze chłopoki bardzo pomarnieli ; Ty uod puola, jo uod puola ; A w Podmoklach w tym miesiącu ; Ksiundz Maryni buty kupil ; Pogniwała sie żona na myża ; Okocila mi sie kuoza ; Uokociuła mi sie kuoza ; Okociła mi sie koza ; Kueza nom sie uokociła ; Siekierka mi sie podkociuła ; Jedzie chłopak uod młyna ; Staryj babie dali grabie ; Miałam ci ja uojca kowola. Wybór męża: Czerwóne jagudy padały do wody ; W tym moim uogrodzie rozkwitły goździki ; Bynde ja robiuła sobie nie kómu ; A mam ci jo cztery siwe kónie ; A mo ci pon uojciec cztyry krowy ; Przywiodli mi pirszygo ; Co byś wolała, dziewczyno ; Nie byde sie kłopotała ; Bierzma my sie, bierzma ; Ożyńma sie uoba ; Ozyńma się obaj.
Pozycja została dodana do koszyka. Jeśli nie wiesz, do czego służy koszyk, kliknij tutaj, aby poznać szczegóły.
Nie pokazuj tego więcej